Shintoizm kluczem do twórczości Murakamiego?

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=s3gAgCp79HM]

Murakami to bardzo popularny pisarz, wystarczyłoby zajrzeć do jakichś opracowań i wszystko było by jasne. Wolę jednak zdobywać książkę jak górę, w miarę możliwości bez pomocy szerpów, a tym bardziej helikoptera.  Ostatnia książka  Japończyka,  jaką czytałem, to „Przygoda z owcą” mam wrażenie, że trochę rozjaśnia, ale to może być mylne wrażenie.

Porąb i spal

450095-352x500

Wrzuciwszy kilka taczek porąbanego drewna pod dach drewutni, skoczyłem  do księgarni po bestseller „Porąb i spal” Larsa Myttinga. O książce słychać było od jakiegoś czasu na różnorakich leśnych forach dyskusyjnych, wypłynęła nawet na gazeta.pl (logo Agory na okładce). Książka liczy zaledwie 255 stron, z czego sporo miejsca zajmują zdjęcia pilarek, sągów drewna, siekier i płonących szczap. W książce znalazłem  mnóstwo ciekawych informacji o przyroście masy drzewnej w norweskich lasach czy pracy robotników leśnych. Wielka szkoda, że brak jest jakichkolwiek przypisów do realiów w Polsce. Nie mam pojęcia czy było realne wydanie książki z Lasami Państwowymi jako partnerem (są nimi za to producent kominków Jotul i SALTUS suche drewno kominkowe). Może w drugim wydaniu!?

Czytaj dalej „Porąb i spal”

Czas postawić na jakość i otwartość w Lasach Państwowych

Efekt warsztatowych zajęć edukacyjnych w Lasach Państwowych (Leśny Kompleks Promocyjny Lasy Oliwsko – Darżlubskie, Nadleśnictwo Gdańsk.

Edukacja wymieniana jest jako główny i być może jedyny sukces Leśnych Kompleksów Promocyjnych. To nieprawda – sukces to co najwyżej połowiczny. Edukacja jest tylko jednym z nośników znacznie poważniejszej zmiany, jaką dla Lasów Państwowych wniosły LKP-y: otwarcia organizacji na zewnątrz. Kolejnym krokiem powinno być włączenie w zarządzanie nią społeczeństwa, zgodnie z kanadyjskim pierwozworem LKP-ów – lasami modelowymi.  Wydaje się jednak, że droga do tego etapu jest daleka. Lasy Państwowe muszą się najpierw zmierzyć z bagażem ustawy o lasach. Jej niektóre zapisy  powodują, że rzeczywistość bywa mocno odległa od pijarowych kampanii typu “Zapraszamy do lasu”.

Czytaj dalej „Czas postawić na jakość i otwartość w Lasach Państwowych”

Leśnictwo a „Wyznaję” Jaume Cabré

wyznajęW tej poruszającej książce, jednym z „bohaterów” są skrzypce, tak zaczyna się ich historia: „[..]nie jestem stolarzem, bracie Gabrielu. Jestem wyspecjalizowanym w akustyce brakarzem. Mój zawód polega na ocenianiu śpiewności drewna, wybieraniu odpowiednich drzew i właściwych fragmentów pnia, które później posłużą mistrzom lutniczym do wytworzenia idealnego instrumentu, czy to będzie violetta, skrzypce czy cokolwiek innego.” (Loc. 1458-61) Rzeczywiście odpowiednie kawałki drewna, nadające się do budowy instrumentów muzycznych są niemal bezcenne, pamiętam o pniu rosnącego gdzieś przy drodze jaworu, który na leśnej licytacji osiągnął (o ile dobrze pamiętam) zawrotną cenę 30 000 zł/m3.

Spływ Ułą i Mereczanką (Merksys) na Litwie

Merkys River
„Dotknąć chmur”. Chłodny świt ostatniego dnia spływu, rzeka Merkys/Mereczanka

Wróciłem przedwczoraj* z 6 dniowego spływu tymi dwoma (głównie pierwszą) rzekami. Wędrowaliśmy z kolegą i naszymi dwoma 13 -letnimi synami, kanadyjką i kajakiem składakiem. Uła to chyba najbardziej znana rzeka spływowa na Litwie, zupełnie zasłużenie, bo jest naprawdę przepiękna: wysokie brzegi, ogromne kompleksy lasów sosnowych, nieliczne, malutkie, drewniane wsie, brak sklepów.

Czytaj dalej „Spływ Ułą i Mereczanką (Merksys) na Litwie”

Spływ Łyną z Olsztyna.

Szlak bardzo łatwy, rzeka poprzedzielana zaporami tworzy rozlewiska pozbawione praktycznie nurtu. Od Dobrego Miasta nurt nieco przyspiesza, pojawiają się nawet pojedyncze przeszkody wprowadzając pewne urozmaicenie. Rzeka interesująca: po drodze widzieliśmy sporo ptaków: tracze, myszołowy, czaple oraz mnóstwo kwitnącej roślinności wodnej. Mimo tego ruch turystyczny minimalny. Na szlaku zagospodarowane miejsca postoju (biwaku) wyposażone w pływające pomosty ułatwiające dobicie do brzegu, wiaty, toalety.
w canoe

Na rzece mało miejsc gdzie można rozbić się na dziko czy zatrzymać się na krótki popas – jeśli jakieś się zauważy, warto korzystać, bo później może być problem. Dostępny jest bezpłatny folder z opisem szlaku. Nam udało się dostać kilka egzemplarzy bezpłatnie pocztą tuż przed spływem – bardzo dziękujemy stowarzyszeniu „Dom Warmiński” za pomoc 🙂 Niezwykle malowniczy start spływu, w pięknym parku tuż obok olszyńskiego zamku. Czterodniową wycieczkę w doborowej kompanii zakończyliśmy niestety jeszcze przed Lidzbarkiem Warmińskim. Spływ był chrztem dla naszego ślicznego kanu (Penobscot 16). Fot. A. Żegota.

 

 

Czytaj dalej „Spływ Łyną z Olsztyna.”

Goście w lesie

Gdy zapraszam do domu gości, wiem, że czeka mnie przeprawa z Anną. Okazuje się raptem, że mamy w domu bałagan i trzeba posprzątać. Na nic prośby i tłumaczenia, że jesteśmy dorośli i na cóż ta hipokryzja, możemy sobie przed najbliższymi znajomymi na delikatny bałagan pozwolić. Okazuje się, że nie możemy. Wyjściem pewnie byłby pokój gościnny jak u sąsiadów Ukraińców który pamiętam z dzieciństwa na Mazurach: zupełnie nieużywany, ze stołem nakrytym śnieżnobiałym obrusem i piramidą puchatych, starannie ułożonych poduszek. 

Czytaj dalej „Goście w lesie”

Analiza bliskości (bufor) w ArcMap

[youtube=http://youtu.be/86whTwBvXhY]

Przykład prościutkiej analizy obrazującej możliwość zastosowania popularnego programu GIS-owego (open sourse’owy odpowiednik:  Quantum GIS) do prostych analiz, a nie tylko jako wyświetlarki / drukarki map, bo taka funkcjonalność to tylko ułamek możliwości oprogramowania tego typu.  Film, by był czytelny warto oglądać bezpośrednio w witrynie YouTube, w najwyższej jakości i rozmiarach (ikonka zębatki). Czytaj dalej „Analiza bliskości (bufor) w ArcMap”

[youtube=http://youtu.be/Hpf8he7qc38]

Rodzina na Mazurach doniosła, że film przez lokalną TVP Olsztyn był wyświetlany kilkakrotnie podczas świąt w bardzo atrakcyjnych godzinach. Od producenta wiem, że gdańska TVP niestety praw do filmu już nie wykupiła. Szkoda, bo to chyba pierwsza tego typu produkcja gdzie w atrakcyjnej chyba formie udało się zmieścić całkiem sporo informacji o gospodarce leśnej w realiach Trójmiasta i Nadleśnictwa Gdańsk. Film trwa niecałe 13 minut, więc można spróbować pokusić się o obejrzenie.