Uwielbiam dzieła które wywracają mi do góry nogami historie które znałem wcześniej, albo wręcz zmieniają mi widzenie świata. Tu miałem je już mocno wywrócone, ale Nolan swoją Odyseją, ładnie postawił kropkę nad i.
Któż nie zna Odysa, bohatera spod Troi. Dobrzy Achajowie zwyciężają dzięki jego sprytowi złych Trojan i odzyskują porwaną bratową Agamememnona. Później Odyseusz wychodzi z kolejnych opresji nie dzięki sile własnych mięśni, ale rzutkości umysłu. Słowem pozytywny superbohater.
Nawet opowiadana z achajskiego przecież punktu widzenia Odyseja nie jest tak czarno-biała, jak funkcjonuje dziś w popkulturze, ale Nolan urealnia ją na maksimum.
Odbicie Heleny jest tylko pretekstem dla przejęcia zysków. Odys nie rusza na wyprawę bo chce, tylko bo musi. Paląc i grabiąc podczas swojej wędrówki (coś trzeba jeść!) przybrzeżne wioski, Achajowie stają się czarną legendą, której sami później się boją. Fortel z koniem nie jest sprytną zagrywką, tylko złamaniem wszelkich reguł i tabu. Przy późniejszej rzezi miasta, nurzanie się wojowników wewnątrz konia, we własnym gównie to już tylko wisienka na torcie orgii przemocy.
Po cóż Nolan pokazuje to wszystko? Pełen nienawiści monolog Kirke z wyprzedzeniem zamieniający załogę Odysa w świnie wyjaśnia wszystko, Taki jest świat mężczyzn. Kobiety w filmie są praktycznie nieobecne. Kirke, Kalypso, no i oczywiście milcząca Atena nie są ludźmi.
Nawiasem mówiąc, jeśli macie ochotę ponurzać się jeszcze w tej historii bardzo polecam „Kirke” Madeline Miller, obwołaną przez czytelników Goodreads najlepszą książką fantasy ostatniej dekady. Jeśli opowiadaną pierwszoosobowo przez Kirke opowieść literalnie w świecie greckiej mitologii, napisaną przez filolożkę klasyczną (co pięknie widać!) można nazwać fantasy, to polecam bardzo. Mi podobał się chłodny styl kontrastujący z mocną, tragiczną treścią. Tam wątek wyprzedzającego ataku Kirke jest rozwinięty.
Jeśli bardziej chcecie zrozumieć czy ten pełen toksycznej męskości świat to jedyne wyjście polecam po raz kolejny „Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości” Wengrowa i Graebera. Po pierwsze dowiecie się, że były alternatywy. Po drugie zrozumiecie, że Agamemnon to istota współczesnej demokracji. Ludzie pozwalają rządzić tym, którzy obiecają najsłodsze gruszki na wierzbie – tu łupy z Troi. No i koniecznie zobaczcie „Trojanki” Klaty w Gdańsku. Tak samo jak u Eurypidesa: poranek po upadku Troi, jej mężczyźni nie żyją, kobiety czekają na swój los. Nie są już właściwie ludźmi tylko łupem właśnie.
